wtorek, 8 lipca 2014

Zaklinacz psów.

Czasami programy TV nie należą do pustych ale coś wnoszą i dają tylko trzeba oglądać te mądre :)
I kolejny z cyklu, które lubię oglądać Zaklinacz psów, nie kojarzę w tym momencie na jakim kanale. Rewelacja, każdy właściciel psa powinien obejrzeć a nawet i nie psa ( ja oglądam a nie mam psa ). Facet ma rewelacyjne podejście. Tak obserwując właścicieli psów przydałaby się tutaj taka resocjalizacja ale nie zwierząt tylko ludzi. Bo to nie wina w zwierzaku, że jest jaki jest ale we właścicielu jak wychowuje psa. Zupełnie jak z dziećmi ;)
 http://www.natgeotv.com/pl/zaklinacz-psów

Zdjęcie - internet.

A propo psów. Ostatnio opalając się na kocyku obserwowałam ludzi ( uwielbiam obserwować ludzi ;) odpoczywających z pieskiem. Bardziej obserwowałam tego psa. Pies rasy kundel ala jamnik. Pies był bez smyczy. Właściciele ( nie będę oceniała bo nie w tym rzecz, napisze co widziałam)  pili piwo, grillowali, bawili się, radowali swoim towarzystwem. Psa mieli konkretnie mówiąc w d.... ;) A piesek swawolnie sobie biegał, nie zważał na właścicieli. Postawa jego mówiła " jestem u siebie". Bardzo pewny pies ( mimo, że nie był na swoim terenie ) ogon zadarty, uszy nastroszone i co mnie zainteresowało co chwile poszczekiwał a raczej powarkiwał w powietrze. Jak określiłam pies który ma nerwa na wierzchu ;) Ahhh nie napisałam co to za miejsce było a to ważne. Plaża publiczne miejsce, ludzi masa aaaachhhh szkoda że foty nie cyknęłam jak wół na słupie ( chyba za wysoko ) był zakaz puszczania psów bez smyczy ;) Ale kto by zważał w Polsce na zakazy ;) Wracając do tematu, była to plaża, ludzie maszerowali w tą i z powrotem obok grupki z psem a wybrali miejsce bardzo żywo uczęszczane przez plażowiczów, siedzieli obok toja ;) Wracając do obiektu mej obserwacji ;) Piesek nie nudził się ogólnie mówiąc bo te jego powarkiwania a nawet szczekanie, ujadanie nie szły na marne, szły wprost na przechodniów. Piesek nie nudził się na plaży ;) Właściciele byli sobą zajęci wiec pies też się zajął sobą ;) W pewnym momencie chyba tak się znudził, że postanowił zaatakować pana ząbkami. A co właściciele psa na to, cóż NIC. Nawet nie przeprosili poszkodowanego. Dalej nic sobie nie robili z zachowania psa a pies dalej robił swoje a cóż miał robić na nudnej dla niego plaży ;) Kończąc moją długą wypowiedź ;) Ogólnie nie mam nic do zwierząt ale do ludzi je mających i czasami ręce opadają. Co z tego, że dla tych ludzi może ten pies i jest fajny i nie groźny, miły i sympatyczny ale dla obcych nie jest taki i wkurza mnie to, że będąc w publicznych miejscach często musze być skazana na towarzystwo takich "plażowiczów".

 
Takie znaki często widnieją w lasach, parkach, na plażach. Zawieszane są zdecydowanie za wysoko, właściciele nie widzą albo nie chcą widzieć. Powinny być umieszczone przy wejściach do klatek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz